Niech to będzie przełomowy rok!

Chyba po raz pierwszy od dawna stanąłem przed problemem braku pomysłu na napisanie artykułu. Bo przecież początek roku, prognozy, PPK, nowe możliwości ubezpieczeniowe i wiele innych tematów. Może w tym nadmiarze tkwi klucz do braku pomysłu… Kawa, słuchawki, spotify.

 „Chociaż jestem już przed trzydziestką, ciągle zbawić chcę cały wszechświat”.

Wiecie, że jest taka złota zasada, że jak musisz coś zrobić to wszystko będzie ważniejsze? Wyszło na to, że zamiast pisać słuchałem muzyki i patrzyłem w plik z rozszerzeniem doc. I już miało być jak w piosence „miałem pisać, dziś nie wyszło”, ale nagle olśnienie.  Usłyszałem fragment piosenki ze słowami „chociaż jestem już przed trzydziestką, ciągle zbawić chcę cały wszechświat”. I tak sobie pomyślałem, że coś w tym jest. Bo mój rocznik 1990 czuje już na plecach oddech trzydziestki z jednej strony. Z drugiej jak patrzę na moje postanowienia noworoczne to i druga część piosenki się znajdzie.  Początek roku to zawsze interesujący czas. Wielu z nas siada bowiem wtedy do podsumowań minionego roku i formułuje swoje cele na kolejne 365 dni. Zwrot „postanowienia noworoczne” został już chyba odmieniony przez wszystkie przypadki, a rzucanie palenia, ograniczenia social media, wprowadzenie diety, rozpoczęcie aktywności sportowej to tylko początek długiej listy. Ciągle chcemy coś poprawić, zmienić, udoskonalić…

„Chciałbym kiedyś wygrać coś jak Olivier Giroud”.

I bach druga piosenka, która była takim flashbackiem i słowa „chciałbym kiedyś wygrać coś jak Olivier Giroud”. Wyobraźcie sobie, że na początku 2018 kiedy duet wrzucił piosenkę do sieci to Olivier był pod względem trofeów w mało komfortowej sytuacji. Przypomnijmy jednak, że 15 lipca 2018 r. wygrał z reprezentacją Francji mecz przeciwko Chorwacji, którego stawką było mistrzostwo Świata. Myśleliście kiedyś ile można osiągnąć w rok? Ile można zrobić w rok? A może szerzej jak mocno może zmienić się nasze życie w rok? Social media to źródło wiedzy o naszym pięknym, kolorowym życiu. Facebook daje możliwość podsumowania roku, podobnie instagram i jak to stwierdził mój znajomy „nie skorzystam z tej funkcji bo to byłby festiwal próżności”. Ironicznie, ale też pesymistycznie. Trzeba jednak wskazać, że czasami niekoniecznie bo w rok można zrobić wiele….

„A głowa mówi: to jest tu i teraz. Twoje tu i teraz — wykorzystać chwilę”.

Słowa zaczerpnięte od jednego z najlepiej sprzedających się i rozpoznawalnych duetów. Sylwester 2019 to był też czas podsumowania dekady. Jak pomyślałem o moim #10yearschallenge to wprawiło mnie to w osłupienie. Dziesięć lat temu na sylwestra jechałem jako student pierwszego roku, przerażony zbliżającą się sesją, diagnozujący czym jest dorosłość. Dziesięć lat temu zastanawiałem się jak opłacić akademik, co zrobić nie mając kredytu studenckiego i jak nie zgubić się w tramwajach z placu grunwaldzkiego na rynek. Przez 10 lat zmieniło się tak wiele, ale wciąż wiem jak wiele przede mną i jak wiele mam pomysłów, planów, ambicji.

„Od życia które każe być wyścigiem marzeń…”.

W jednej z piosenek zespołu PROBLEM padają słowa „od życia które każe być wyścigiem marzeń”. Nowy rok zawsze wyznacza kolejny etap tego wyścigu, tego biegu. Bo to, że dziś żyjemy szybko, intensywnie nie ulega wątpliwości. W żartach mówi się, że postanowienia noworoczne kończą się w połowie lutego…. Coś w tym jest, ale jest to też moment w którym tworzymy lepszą wersje siebie, lepszą wersje naszego życia. Później jeszcze za tym musi iść determinacja, konsekwencja, a czasami pokora. To co dla mnie znamienne to, że większość z nas więcej czasu poświęca na planowanie celów niż podsumowanie ostatniego roku.  A może czasem warto się zatrzymać i zamiast myśleć tylko o tym co przed nami spojrzeć na to co już było. Wyciągnąć wnioski z tego co nie wyszło, cieszyć się z tego co osiągnęliśmy i docenić to co mamy?

„W sumie jestem self made, mogę być też self broke”.

I na koniec słów kilka o pocztówce. Pocztówce z WWA Taco Hemigwaya. Pocztówka zawsze kojarzyła mi się z czymś szybkim, nagłym, ale czymś co zostaje na długo. Bo przecież mniej treści niż w liście, zazwyczaj w miarę przewidywalna treść, ale też oparta o pewną niespodziankę bo w dobie mms niby czekamy, ale jednak jest zdziwienie. Na tej płycie padają słowa „w sumie jestem self made, mogę być też self broke”, które ukazują kruchość w naszym życiu… Do wszystkiego możemy dojść sami, ale też wszystko możemy sami zaprzepaścić.

W tym Nowym 2020 Roku życzę Wam, ale też sobie czasu na ułożenie planu B. Planu w razie nieprzewidywalnych sytuacji bo w dobie skrajnego optymizmu wielu z nas zapomina o tym. Zakup polisy to zgoda na wpuszczenie pewnej dozy pesymizmu w swój świat.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *