Czy firmy ubezpieczeniowe wypłacają?

Ciężko mi odpowiedzieć ile razy już słyszałem to pytanie. Od potencjalnych klientów, obecnych klientów, rodziny czy znajomych. I zawsze widzę w oczach pytającego taką niewysłowioną nadzieję, a może raczej chęć usłyszenia jednej odpowiedzi…

Być może Państwa rozczaruję, ale odpowiedź jest jedna i to bardzo krótka: tak płacą! Gdybym chciał rozwijać ten temat to mógłbym sięgnąć po publikowane przez naszą firmę dane, które pokazują jakie kwoty wypłaciliśmy klientom w poszczególnych latach. Mógłbym zapytać któregokolwiek agenta z mojego zespołu o historię wypłat u jego klientów i uwierzcie, że byłyby tego setki. Spójrzmy na to szerzej – w Polsce działa kilkanaście firm ubezpieczeniowych, a największe mają za sobą co najmniej kilkanaście lat historii. Czy gdyby firmy nie wypłacały to czy mogłyby tak długo utrzymywać się na rynku? Wydaje mi się, że jednak nie o to chodzi… Bo zawsze znajdą się pesymiści, którzy powiedzą, że i tak jest inaczej.

To zatem komu firmy ubezpieczeniowe nie płacą?

Przede wszystkim nie płacą tym, którzy nie są ubezpieczeni. Wydaje się wręcz banalne. Ale wśród tych osób nieubezpieczonych jest kilka grup czy może raczej kilka kategorii osób.

Najbardziej oczywista grupa to klienci, którzy nie mają polis czyli którzy po prostu nigdy nie zostali klientami towarzystw ubezpieczeniowych. Dlaczego są takie osoby? Są wśród nich skrajni optymiści czyli osoby, które nie wierzą, że ich może dotyczyć choroba, wypadek czy wręcz śmierć. Młodzi bogowie, nieśmiertelni? Też, ale nie zawsze. Zdarzają się bowiem osoby w wieku 40,50 lat, które mają rodzinny, kredyty i wciąż nie wierzą w swoją ludzką ułomność.

Są wśród tych osób ludzie, którzy oceniają opłacalność ubezpieczenia czyli czy to mi się opłaca? Prawda jest taka, że lepiej, żeby polisa się nie opłacała, żeby składka była opłatą, która gwarantuje świadczenie z którego nigdy nie skorzystamy. Bo jeśli przez naście lat zapłacimy kilka tysięcy składki z tytułu ubezpieczenia na wypadek choroby nowotworowej to jeśli na końcu nie zachorujemy na raka to będziemy w dobrej czy złej sytuacji?

Są też osoby zabiegane, zalatane którym ciągle brakuje czasu i kiedyś na pewno się ubezpieczą tylko jeszcze nie dziś bo do tego trzeba spokojnie usiąść, przeanalizować i pomyśleć. Wciąż są za młode, wciąż mają czas, wciąż potrzebują tego odpowiedniego momentu. Czasami moment ten wyznacza diagnoza zmian zdrowotnych, która otwiera ale też równocześnie zamyka proces decyzji o polisie…

Firmy ubezpieczeniowe nie wypłacają też klientom!

Osoby, które co prawda wykupiły polisy, ale nie są ubezpieczone. Proszę Państwa polisa, polisie nie równa to jak samochód. Można kupić za 1000 zł, niby jedzie, niby przegląd podbity, ale czy jest bezpieczny czy daje możliwość jazdy komfortowej? Czy takim samochodem można się rozpędzić bezpiecznie do 160 km na godzinę? Najważniejsze, żeby polisa nie była jako kupon totolotka czyli albo trafimy albo nie. Jeśli zachoruję to zapłacą, ale jeśli w wypadku pójdzie kręgosłup to już nie. Nie kupujmy polis jako umów na konkretne zdarzenie tylko jako zabezpieczenie naszych finansów. Zabezpieczenie naszych bliskich na ewentualność wszystkich kłopotów jakie mogą nas spotkać. Kto z nas ma gwarancje, że nie zachoruje albo że przeżyje 70 lat?

Firmy nie płacą też osobom, które oszczędzają na sobie. Jeśli targujemy się o cenę polisy to przecież targujemy się o to ile mniej wydać na zabezpieczenie swojej rodziny czyli o ile mniej ją zabezpieczyć. Ubezpieczenie ma swoją cenę, jeśli obniżamy jego cenę to przecież odbywa się to kosztem ochrony. Jeśli się doubezpieczymy to nie chodzi o to, że wydajemy więcej tylko o to, że zyskujemy lepszą ochronę dla rodziny!

Firmy nie płacą osobom, które nie wierzą w swój stan zdrowia. Kiedyś miałem klienta, który chciał się ubezpieczyć, a miał nadciśnienie. Mówię mu, żeby przygotował dokumenty bo spróbujemy za wnioskować o ochronę, ale że musi nastawić się na bardziej skomplikowany proces i nie wiadomo czy w ogóle firma będzie chciała go ubezpieczyć. Na to rzucił on krótko „pójdę tam, gdzie mnie nie będą męczyć” i na tym się skończyło. Niestety są produkty, w których weryfikacja klienta odbywa się na końcu czyli w sytuacji roszczenia…

Firmy nie płacą też osobom, które korzystają z porad przypadkowych „doradców”. Na stronie KNF jest długa lista instytucji przed którymi przestrzega nadzorca. Są to firmy, które co prawda coś tam nam  powiedzą, coś zaoferują, ale czy są profesjonalistami czy są gwarantami dobrego zakupu? Tak jest niestety w każdej profesji, że są „wyrobnicy” i eksperci… Klient nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego i w ciemno przekazać informacje, które są istotne to rola agenta, ale gwarantem sukcesu jest tylko dobry agent!

Każdemu mogą nie wypłacić pieniędzy!

Mili Państwo wniosek jest prosty każdy z nas może udowodnić sobie i otoczeniu, że firmy ubezpieczeniowe nie płacą.

Tak jak wspomniałem mógłbym napisać w tym miejscu sporo historii moich agentów jak i moich klientów o tym jak zadziałało ubezpieczenie. Okazuje się jednak że równie dużo mógłbym napisać historii osób, którzy udowodnili, że faktycznie może mieć miejsce sytuacja w której nie będzie wypłaty z ubezpieczenia w obliczu tragedii…

Pani prezes dużej firmy, która zrezygnowała z  opcji wypadkowej bo ma to w grupówce, a poza tym nigdy się połamała – kilka miesięcy później zerwała więzadło. Młody ojciec, który policzył, że zamiast płacić 200 zł za polisę lepiej odkładać 200 zł zginął po trzech latach w wypadku. Czterdziestoletnia kobieta otrzymała diagnozę nowotworu, który jest pierwszym nowotworem w jej rodzinie, a przecież w jej rodzinie nigdy nie było nowotworów. Mężczyzna koło pięćdziesiątki, który mając wysokie nadciśnienie zrobił przegląd rynku pod kątem poszukiwania ofert, gdzie nie pytają o choroby i po pierwszym zawale dowiedział się, że jego polisa pomimo braku pytania o choroby, nie jest obojętna na brak tej informacji.

Próżno szukać w tych historiach winy po stronie firm ubezpieczeniowych.

4 comments on “Czy firmy ubezpieczeniowe wypłacają?

  1. Ciekawy artykuł ale strasznie rzucają się w oczy braki redakcyjne. Literówka w drugim zdaniu odstrasza, a od tego, że „firmy nie wypłacają osobą”, to aż oczy „bolom” od czytania. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *