10 zasad zakupu ubezpieczenia na wypadek śmierci

Fundamentem każdej polisy jest ubezpieczenie na wypadek śmierci. Wielu klientów nie lubi myśleć, rozmawiać o swojej śmierci. Każdy z nas zejdzie z tego świata, nikt natomiast nie wie kiedy. W wielu sytuacjach śmierć to duży problem, a szczególnie problem finansowy.

*Uwaga w dzisiejszym wpisie rozważamy tylko ubezpieczenia na wypadek śmierci, nie poruszamy opcji dodatkowych zdrowotnych i wypadkowych do takich polis.

  1. Każdy małżonek, rodzic musi mieć taką polisę, dlaczego?

Zacznijmy od tego, że ubezpieczenia na wypadek śmierci powinien mieć absolutnie każdy kto wchodzi w związek małżeński jak i każdy kto jest rodzicem. W przypadku takich osób sytuacja jest nieco inna niż w przypadku singli, bowiem nie odpowiadają one tylko za siebie, ale również za swoich bliskich. Sprawy niewątpliwie nie ułatwia też polskie prawo spadkowe, ale o tym już kiedyś było na mojej stronie.

  1. Czy jeśli mam ubezpieczenie grupowe to muszę mieć polisę indywidualną?

Często jak rozmawiam z klientami to słyszę: no tak, ale na wypadek śmierci to ja mam w grupówce. Zdecydowanie tak! W każdym ubezpieczeniu grupowym jest ryzyko śmierci (często również w systemie progresji, gdzie mamy wyższe wypłaty jeśli śmierć jest efektem wypadku, wypadku komunikacyjnego etc.), ale to absolutnie nie rozwiązuje sprawy. Ubezpieczenie grupowe mamy tak długo jak długo pracujemy w danej firmie, a żadna kontynuacja nie jest w stanie zapewnić takiego poziomu ubezpieczenia jaki powinien być ustalony zgodnie z zasadami wynikającymi z punktu 6. Ryzyko śmierci jest jednym z trzech ryzyk, które MUSIMY mieć załatwione w polisie indywidualnej.

  1. Terminowa czy bezterminowa?

I to jest bardzo ważne pytanie. Jak mam kredyt na 30 lat to logicznym wydaje się ubezpieczyć się również na 30 lat. Pamiętajmy jednak o tym, że jeśli mamy rodzinę to zawsze nasz dochód czyli to co przynosimy do domu co miesiąc wpływa jakoś na sytuacje tej całej rodziny, a więc jak nas zabraknie… Zdecydowanie warto szukać polis bezterminowych bo zawsze mogę z nich zrezygnować kiedy JA uznam to za stosowne, a nie kiedy za stosowne uzna to ubezpieczyciel. Poza tym polisa terminowa zawsze jest dla mnie takim trochę toto-lotkiem czy trafię z datą śmierci w okres ubezpieczenia czy nie…

  1. Jaki horyzont czasowy? Na ile lat wykupić ubezpieczenie?

Można oczywiście spojrzeć na to w ten sposób, że w naszym życiu są okresy wymagające podwyższonej ochrony czyli np. czas spłaty kredytu, wychowania i utrzymywania dzieci czy inwestowania w firmę. Po upływie tego okresu przynajmniej w teorii nasza śmierć nie wpłynie, aż tak źle na rodzinę bo będzie jakiś majątek (uwaga myśląc w taki sposób zadbajmy o odpowiednie ukształtowanie sukcesji!). Jeśli zatem uznamy, że zasadniej będzie ubezpieczyć się na określony termin to zadbajmy, aby był on odpowiedniej długości. Jeśli patrzymy na zabezpieczenie dzieci to przynajmniej do zakończenia studiów, jeśli mamy zabezpieczyć kredyt to warto zapytać agenta jaka jest różnica w wydłużeniu okresu o kilka lat (przecież możemy zdecydować się na kolejny kredyt albo dobranie pewnej kwoty). Zawsze można się przecież dalej ubezpieczyć pod warunkiem, że oprócz pieniędzy będzie się wciąż za te kilka lat mieć zdrowie… Zachęcam do rozmów z agentami na ten temat.

  1. Śmierć niezależnie od przyczyny.

W polisach indywidualnych można spotkać najczęściej ubezpieczenia na wypadek śmierci, śmierci wskutek wypadku i śmierci wskutek wypadku komunikacyjnego. W związku z tym, że każde z kolejnych określeń zawęża definicje śmierci to i cena jest coraz niższa. Ubezpieczenie na wypadek śmierci to ubezpieczenie, które mówi o wypłacie w sytuacji zgonu niezależnie od przyczyny o ile nie zachodzą przesłanki wykluczenia odpowiedzialności (o tym w punkcie 8). Analizując ofertę zwróćcie państwo jaka jest różnica między ofertą np. śmierć 300 000, śmierć wskutek wypadku dodatkowe 200 000 zł (czyli łącznie 500 000 w razie SNW), a ofertą gdzie w sytuacji śmierci wypłata będzie na poziomie 500 000 zł. Czasem jest to kilka złotych, a patrząc na punkt 8 może to być mocno istotne.

  1. Suma ubezpieczenia musi być odpowiednio wysoka

Szanowni Państwo dzisiaj w przypadku osób, które mają współmałżonków, dzieci absolutnie nie powinno być mowy o ubezpieczeniu poniżej 50 000 zł, a dlaczego? Suma ubezpieczenia to kwota, która ma zabezpieczyć naszą rodzinę w sytuacji kiedy nas zabraknie czyli zabraknie jednej wypłaty w domu. Przyjęło się w Polsce i na świecie, że powinniśmy zabezpieczyć się polisą na przynajmniej 5 lat. Jeśli zatem mamy minimalne wynagrodzenie około 1700 zł na rękę, a po naszej śmierci rodzina dostanie rentę rodzinną około 1000 zł to w takim zabraknie około 700 zł miesięcznie.. W okresie pięciu lat to zatem 42 000 zł, a to tylko wyliczenia gdzie przyjmujemy minimalne wynagrodzenie i absolutnie najkrótszy okres. Jeśli weźmiemy pod uwagę średnie wynagrodzenie, które w Polsce w maju 2019 roku wyniosło około 3590 zł na rękę to jak nic nie powinniśmy mówić o kwocie poniżej 150 000 zł. To niewątpliwie daje do myślenia? Czy, aby każdy z Was ma taki poziom ubezpieczenia?

  1. Ankieta medyczna do polisy.

Kiedyś jeden z klientów stwierdził, że on jednak nie chce polisy bo w ankiecie medycznej jest tak dużo pytań. Absolutnie polecam szukać ubezpieczeń, gdzie są jak najdłuższe ankiety medyczne. Jeśli przejdziemy wywiad medyczny i otrzymamy polisę to mamy pewność, że nikt później nie powie nam, że nie będzie wypłaty bo są okoliczności medyczne, które uzasadniają takie działanie. Polisy oparte o ankiety medyczne powinny być absolutnie pierwszym wyborem; jeśli nawet mój stan zdrowia wpłynie na proponowany zakres ubezpieczenia to w takich polisach od razu na piśmie mam informacje w jakim zakresie i na jakich zasadach zostanę ubezpieczony.

  1. Wyłączenia odpowiedzialności.

Coś czego boi się każdy klient. Tutaj jednak od razu śpieszę uspokoić wszystkich, którzy mają obawy, ze coś zostało zapisane drobnym drukiem. W dobrej polisie na wypadek śmierci występują tylko trzy ograniczenia – samobójstwo w przeciągu pierwszych dwóch lat (zresztą wynika to też po części z kodeksu cywilnego), dobrowolne i świadome działania terrorystyczne i działania wojenne. Nie ma znaczenia wpływ alkoholu, nieostrożność, choroba, która w chwili ubezpieczenia nie występowała, a po latach rozwinęła się w organizmie itp. Nieco inaczej jest w przypadku Śmierci wskutek nieszczęśliwego wypadku lub wypadku komunikacyjnego w takich opcjach dodatkowych często są szersze katalogi wykluczeni. Stąd w punkcie 5 rekomendowałem zdecydowanie wybór przede wszystkim odpowiedniej wysokości tzw. podstawowej sumy ubezpieczenia na życie.

  1. Okresy karencji w polisie.

Podobnie rzecz wygląda z okresami karencji, które w dobrych indywidualnych polisach życiowych w zakresie ryzyka śmierci niezależnie od przyczyny po prostu nie występują. Tutaj firma bada poprzez ankietę medyczną nasz stan zdrowia i jeśli decyduje się objąć nas ochroną to od momentu dostarczenia polisy mamy pełną ochronę ubezpieczeniową z jedynie trzema podstawowymi ograniczeniami odpowiedzialności, o których wspomniałem wcześniej.

  1. Polisa na życie czyli najlepsza inwestycja na rynku?

Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś, że śmiertelność wśród Polaków wynosi 100%. Nie ulega wątpliwości, że przy mądrym prowadzeniu polisy ubezpieczenie na życie to najlepsza inwestycja! Bo ja dziś mając 29 lat mogę ubezpieczyć się na 500 000 zł za kwotę 300 zł miesięcznie z gwarancją trwania polisy przez co najmniej 38 lat i z możliwością zwiększenia składki, a co za tym idzie wydłużeniem okresu. Gdybym chciał „pociągnąć” polisę do wieku stanowiącego obecnie średnią długość życia czyli do 77 lat życia to wyszłoby mnie 450 zł miesięcznie. Przez okres 48 lat wpłaciłbym ponad 248 000 zł … ale w puli wciąż byłoby 500 000 zł dla moich bliskich. Oczywiście jeśli umrę młodo to inwestycja będzie miała jeszcze większy zwrot – ot tajemnica tego jak zarobić na ubezpieczeniu na życie J

 

I na koniec jedno zdanie: pamiętajcie Państwo, że są rzeczy zdecydowanie gorsze niż śmierć. I każdy z nas agentów musi walczyć z konkurencją, którą jest śmierć, choroba czy wypadek. Śmierć to najczęściej mimo wszystko najmniejszy problem, ale o tym w kolejnych częściach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *